Dzieci potrafią zaskoczyć swoim niecodziennym poglądem na świat. Paulo Coelho mówi: „Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy: cieszyć się bez powodu, być ciągle czymś zajętym i domagać się ze wszystkich sił tego, czego się pragnie”.

Dziecięca ufność i radość są zarażające, a śmiech małego człowieka wzbudza uśmiech nawet na twarzach największych twardzieli. Dzieci dostrzegają to, czego dorośli już nie zauważają. Zachwyt na niewinych buziach maluje się w sytuacjach, kiedy maluchy zaczynają odkrywać świat. Każda wykomapana z ziemi dżdżownica to skarb, lekki powiew wiatru to zapowiedź przygody, a szyszka znaleziona na placu przedszkolym staje się trofeum, które zasługuje na najważniejsze miejsce na półce. Jednak nic nie dorówna wybuchowi radości podczas puszczania baniek mydlanych. Dzieci wpatrują się w nie jakby powierzały im swoje marzenia, które wdzięcznie wirują na wietrze mieniąc się tysiącem barw.

Dzieci czerpią radość z przebywania zarówno z innymi dziećmi, jak i dorosłymi. Bardzo przywiązują się do swoich rodziców, którzy chronią je przed złem i są gwarancją ich przetrwania. Przyjaźnie zawierane w przedszkolu są zmienne i dynamiczne, co nie jest niczym zadziwiajacym, wręcz przeciwnie, jest to nieodłączny element rozwoju zarówno społecznego jak i emocjonalnego dziecka. Znajomości te – chociaż nietrwałe – dają dzieciom dużo radości, podobnie jak czas spędzony z najbliższymi. Stwierdzenie to potwierdzają wypowiedzi przedszkolaków:

Eliza (3,5 roku): „Ja się cieszę, gdy do przedszkola przychodzą moje ulubione koleżanki – Gabrysia i Asia, a najbardziej zawsze się śmieję, gdy rodzice włączają mi bajki i oglądamy je i tata mnie łaskocze”, Marek (4 lata): „Cieszę się, kiedy przychodzi tata i robi mi „gili gili””. Ola (3,5 roku) dodaje: „A ja się cieszę, gdy bawię się na placu zabaw z mamą”. Nina (4 lata) uśmiecha się wtedy, gdy bawi się w zwierzęta i kiedy tata ją łaskocze.

Wymienione odpowiedzi dzieci nie są niczym zaskakującym, ponieważ rodzice to najważniejsi ludzie w życiu małego człowieka. Rozmowa z dzieckiem jest bardzo ciekawym doświadczeniem, dlatego że myśli dziecka żyją własnym życiem. Stąd też chciałam przytoczyć rozmowę o radości, która potoczyła się w sposób, którego nie można było przewidzieć:

Ignacy (3,5 roku): „Śmieję się jak rower się przewróci”,

Ola: „A ja się śmieję, kiedy się nie przewrócę”,

Eliza: „Ja kiedyś upadłam na trawę…”

Ignacy: „A ja też i widziałem takiego wielkiego ślimora”,

Ola: „Ale ślimory nie gryzą”,

Ignacy: „A krokodyle?”,

Ola: „Gryzą”,

Marek: „I mają takie wielkie paszcze, że mogą wszystko połknąć, całe przedszkole mogą zjeść”.

Niepradopodobne opowieści opowiadane przez dzieci to naturlany etap ich dorastania. Bajki czytane dzieciom podsycają ich wyobraźnię i wzbogacają słownictwo.

Dorośli wspominając wiek dziecięcy, czesto opowiadają o nim z uśmiechem na twarzy. Pozbawione trosk życie wypełnione było zabawą, zapachem lata i poobijanymi kolanami. Dzieciństwo pokolenia przed rokiem 1990, nie zmieniło się aż tak bardzo niż dzieciństwo dzieci urodzonych po 2000 roku. Zasadniczą różnicą jest pojawienie się technologii, których zbyt duże wykorzystanie sprawia, że relacje pomiędzy członkami rodziny robią się uboższe. Każde dziecko ze swojej natury pragnie kontaktu z rodzicami oraz innymi dziećmi. Jeśli tylko rodzice wykazują odrobinę chęci, to z pewnością maluchy porzucą oglądanie telewizji na rzecz wspólnej zabawy. Czasem wygladając w sobotnie popołudnia na boisko znajdujące się po drugij stronie ulicy, widzę ojców grających w piłkę ze swoimi dziećmi. Spędzają oni wolny czas razem, celebrując rodzinne wyjścia, które scalają ich więzi i zbliżają ich do siebie.

Wbrew temu, co mówią dorośli – radością dla dziecka, jest wspólne przebywanie z rodziną i przyjaciółmi. Dzieci cieszą się nie tylko wtedy, gdy jedzą lody wanilione (Mikołaj – 3 lata), ale wtedy, kiedy mogą je jeść w rodzinnym gronie. Niektórzy rodzice myślą, że prezentami mogą kupić miłość i radość dziecka. Ich nieobecność chcą zatuszować drogimi zabawkami i nowoczesnymi sprzętami. Jak potwierdzają również moje rozmowy z przedszkolakami – recepta na radość jest prosta – czas spędzony z rodziną. Czy to wiele? Każdy sam musi odpowiedzieć sobie na to pytanie.

To Top

Facebook

Google Plus